A to nasza owocowa sałatka wrocławska,
czasami wypukła, a czasem płaska.
Tu arbuz soczysty w fontannie opływa,
winogron zaś starą latarnię pokrywa.
I ratusz dostojny w pobliżu stoi,
na ściany jego banana się kroi.
Cząstki mandarynki okna zdobią
a wrota kawałki ananasa zrobią.
Wieżyczki małe- obie wystrojone na nich jabłka pokrojone.
I wielka wieża z bananów ustawiona, połówkami mandarynki pięknie wykończona.
Po środku zegar z winogrona zrobiony.
Taki oto obraz sałatki gotowy.
A że to nasza sałatka wrocławska, zajada ją każdy - to nie lada gratka.
p. Barbara Cichowska
Była sobie żabka,
co chodziła w klapkach,
nosiła też czapkę,
bo była chora kapkę.
Nie kąpała się w wodzie,
-mówiła, że to nie w modzie.
Chodziła do kosmetyczki,
malować policzki,
chodziła do fryzjera
i prosiła o kilo sera.
Potem poszła do domu
i zjadła go po kryjomu.
Była bardzo samotna,
a więc często markotna.
Pomyślała-mam na to radę
poszukam sobie koleżanki,
innej żabki, co też ma klapki!
Kamila Młyńczyk, Iga Bętkowska
Małe kucyki są piękne i duże.
Jednorożce znają czary, lecz inne tez znają czary.
Wiem, że to podejrzana sprawa, lecz to prawda jest.
One poprostu figlują.
A zwyczjne kucyki, to nie wiem co robią, ale są piękne i miłe.
Skrzydlate kucyki mogą przelecieć przez tęczę i zawołać pomoc też.
A Megan, zawsze pomoże nam.
To ja opowiadam - Błyskotka- maluchy, które psocą- chętnie zajmę bajką
i nie będą juz figlować. A potem powiem im - dobranoc!
Pora spać!
Monika van Zon
Naplotkowała sosna,
że już się zbliża wiosna,
Kret skrzywił się ponuro:
Przyjedzie pewno furą...
Jeż się najeżył srodze:
raczej na hulajnodze.
Wąż syknął- ja nie wierzę:
przyjedzie na rowerze,
Kos gwizdnął:Wiem coś o tym,
przyleci samolotem
Skąd znowu- rzekła sroka-
ja z niej nie spuszczam oka
i w zeszłym roku w maju
widziałam ją w tramwaju.
Nieprawda! Wiosna zwykle
przyjeżdza motocyklem!
- A ja wam tu dowiodę,
że właśnie samochodem,
-Nieprawda, bo wkarecie!
- w karecie? Cóż pan plecie?
Oświadczyć mogę krótko,
że płynie własną łódką!
Brzechwa
Zapiał kogut "kukuryku"
-może na koniku?
p. Wiesia
Raczej na wrotkach- rzekła Dorotka.
Lisek wyjrzał z nory
i tak rzekł do swojej żony:
moja drogaa słonko mocniej świeci
zróbmy zakupy na wiosnę dla naszych dzieci.
Jakub, l. 6
Nasze ptaszki z przyjścia wiosny się cieszą
i do nas spieszą.
Martynka, Julka, l.6
Cała przyroda się raduje
i wiosny oczekuje.
Nikolas, l.6.
A wiosna przyszła pieszo.
Już kwiaty z nia się spieszą,
Już trawy rzed nią rosną
i szumia: Witaj wiosno!
Brzechwa
Gdy będziesz w pięknym Wrocławiu,
to nie zdziw się wcale.
Gdyby na ulicy napadły Cię krasnale.
Grube lub chude, duże bądź brzydale
jakbyś się nie przyjrzał
- to zawsze są krasnale.
Lecz nie bój się tych ludzików,
bo troszkę oszukałem.
Nie są one żywe, bo przecież
z brązu całe
Więc gdyby smutek Cię dopadł
to pędź do Wrocławia
i zabaw się wspaniale,
bo nie tylko w karnawale
czeka Cię Gala Krasnala.
Bartosz i mama Świętojańscy
Wrocław miastem jest radości
i zaprasza miłych gości.
Każdy uśmiech ma na twarzy
coś miłego mu się zdarzy.
Wrocławianie to są zuchy,
czy dorośli czy maluchy
Każdy poda Ci tu rękę,
by ukrócić Twoją mękę.
Jest Śląsk Wrocław, Atlas -Żużel.
Musisz zostać jak najdłużej.
Ostrów Tumski, Ratusz, Solny
Tu poczujesz się znów wolny.
Tu przedszkolak Was namawia
przyjeżdżajcie do Wrocławia.
Damian Banasik z mamą
Wrocław, Wrocław piękny jest!
Wrocław, to jest nasze misto.
To nasz dom, tu mieszkasz ty i ja.
I nie jest nam tu ciasno.
Tu jest ładnie, rosną drzewa,
wietrzyk wieje, ptaszek śpiewa.
I my także tu rośniemy.
Dzionki całe się śmiejemy,
i szczęśliwi tu jesteśmy,
bo na codzień i od święta,
każdy z nas o tym pamięta,
że nasz Wrocław o nas dba!
- Podpisały- Skrzaty dwa!
Iga i Jagoda Będkowskie